(Aktualizacja: 27 marca 2011)

Próbując przewidzieć przyszłe ruchy klientów funduszy inwestycyjnych, często przywołuje się lata 2005-2006, kiedy hossa na dobre zadomowiła się na rynkach akcji. Klienci oswajając się powoli z ryzykiem, wybierali wtedy w pierwszej kolejności fundusze, które tylko niewielką część portfela inwestują w akcje, czyli fundusze stabilnego wzrostu.

Więcej … Źródło: Fundusze stabilnego wzrostu dla niezdecydowanych

12345 (Brak ocen, bądź pierwszy!)