(Last Updated On: 24 grudnia 2010)

Od kilku lat systematycznie informatyzujemy nasz wymiar sprawiedliwości. W każdym sądzie gołym okiem widać już skok cywilizacyjny. Mamy już elektroniczne wokandy. Nie wszędzie działające (bo często popsute), ale mamy. Mamy także od jakiegoś czasu elektroniczne protokoły rozpraw. Na razie głównie na papierze, ale gdzieś we Wrocławiu jest jakiś projekt pilotażowy. I tego się trzymajmy. Jest nieźle, a będzie jeszcze lepiej. Na sali rozpraw stenotypistka już nie zagłusza samego sędziego, adwokata i świadka. Sędzia ma dziś na sali nawet laptopa. Jest też internet. Elektroniczny dostęp do ksiąg wieczystych. Strony mają do dyspozycji elektroniczne postępowanie upominawcze i e-sąd. Na informatyzacji nie można oszczędzać.


Więcej … Źródło: Ivanova: Informatyzacja po polsku

Oceń artykuł