(Last Updated On: 29 listopada 2010)

„Prawdziwa dama trwająca niezłomnie przy boku Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych”, „artystka, która jako pierwsza zaśpiewała Czerwone Maki na Monte Cassino wyciskając łzy z żołnierskich oczu”, „kobieta pełna wdzięku i klasy” – tak Irenę Anders, żonę gen. Władysława Andersa, zapamiętają przyjaciele na emigracji w Wielkiej Brytanii.

Więcej … Źródło: Maki dla żony generała – wspomnienie Ireny Anders

Zobacz też:  Przyszłość zaczyna się dzisiaj, czyli dlaczego warto oszczędzać
12345 (Brak ocen, bądź pierwszy!)