(Aktualizacja: 2 lutego 2017)

  W lata dziewięćdziesiąte Polacy wchodzili – między innymi – wraz ze słynną reklamą  pewnego szamponu, który był promowany chwytliwym i do dziś pamiętanym hasłem „dwa w jednym”.  Mniej więcej w tym samym czasie startował pierwszy fundusz inwestycyjny, a ponieważ miał on charakter mieszany, to wspomniane wyżej hasło reklamowe pasowało również i do niego, a może nawet lepiej.

Jak się później okazało, był to idealny produkt dla nieco jeszcze zagubionych i nieporadnych na rynkach finansowych Polaków z okresu transformacji ustrojowej. Z jednej bowiem strony minimalizował ryzyko strat (w portfelu inwestycyjnym znajdowały się „bezpieczne” obligacje), z drugiej strony dawał szanse na przyzwoity zysk („ryzykowne” akcje).

Romans Polaków z funduszami mieszanymi trwał piętnaście lat. Aż do 2007 roku,  gdy to ich udział w rynku zaczął szybko spadać, tak iż w ciągu roku-półtora z prawie 50% pozostało tylko nieco ponad 20. Ta tendencja utrzymywała się do bieżącego roku, gdy trend zaczął się odwracać. Nie ma, oczywiście, mowy o powrocie do stanu rzeczy sprzed sześciu lat, ale wydaje się, że Polacy ponownie przekonali się
do „swego ulubieńca” sprzed lat.

[button_icons title=” url=” type=’approve’]  Dla kogo są fundusze mieszane i dlaczego warto w nie inwestować?

Odpowiedź na pytanie, dlaczego fundusze mieszane powracają do łask, jest prosta. Kryzys. Nadwyrężył on bowiem mocno zaufanie ludzi do rynków finansowych i zniechęcił ich do ryzykownych sposobów lokowania pieniędzy. W takiej perspektywie dowolny  fundusz inwestycyjny mieszany jawi się jako spokojna przystań, gwarantującą to, że raczej nie stracimy naszych pieniędzy, a przy tym będą one dla nas nadal pracowały.

Oczywiście, nie do wszystkich taki argument przemawia. Osoby, które inwestują, aby zarobić duże pieniądze, na pewno nie będą usatysfakcjonowane zyskami, jakie uzyskają w związku z zakupem jednostek takiego czy innego funduszu mieszanego.

Również ci, którzy wzięli pożyczkę gotówkową na nowy samochód, powiedzmy, w PKO, a przy tym posiadają kredyt Eurobank  i do tego debet na karcie płatniczej Millennium, mogą ostrożnie podchodzić do inwestycji, która niesie ze sobą mimo wszystko groźbę poniesienia strat.

Jeżeli jednak jesteśmy ludźmi „środka”, tzn. akceptujemy pewne ryzyko i nie oczekujemy wielkich zwrotów z inwestycji, to tego rodzaju fundusze są dla nas idealnym rozwiązaniem. A że obecnie na rynku mamy ich prawdziwy wysyp, to możemy wybrać taki, który idealnie będzie zaspakajał nasze potrzeby.

Jeśli nie możemy poradzić się bliskich, wpiszmy w wyszukiwarkę internetową frazę fundusze mieszane Eurobank opinie  i sprawdźmy, co o funduszach myślą bardziej doświadczeni od nas internauci.

12345 (Brak ocen, bądź pierwszy!)